Przejdź do treści
PulsRynku

Jim Cramer: SpaceX to „meme stock”. Dlaczego to porównanie nie trafia w istotę spółki

Redakcja Puls Rynku · 16 czerwca 2026 18:31

Od czasu rekordowego IPO SpaceX stało się jednym z najbardziej komentowanych walorów na rynku. Sama skala reakcji inwestorów jest imponująca: w ciągu dni od debiutu spółka zwiększyła kapitalizację o blisko 900 mld USD, a wycenę z poziomu około 1,8 bln USD podniosła do ponad 2,7 bln USD.

Jim Cramer postawił jednak tezę, że SpaceX stało się „meme stock”. Takie porównanie często pojawia się, gdy kurs rośnie bardzo szybko — i sceptycy wskazują na popularność zamiast fundamentów. Problem w tym, że „meme stock” w typowym rozumieniu nie jest kategorią dla każdej spółki z rozgrzanym sentymentem, lecz dla modeli, w których ruchy cenowe nie mają pokrycia w wynikach i wycenie opartej o działalność.

Czym zwykle jest „meme stock”

Za „meme stock” najczęściej kryją się trzy cechy: zakupy napędzane przez media społecznościowe, ograniczony związek wyceny z realną kondycją biznesu oraz wzrosty kursu wynikające głównie z momentum, a nie z fundamentów.

To podejście doskonale widać było podczas pandemii w przypadku GameStopu oraz AMC Entertainment. Wtedy fala zainteresowania w mediach społecznościowych potrafiła przejąć kontrolę nad wyceną — a kurs odrywał się od tego, co spółki faktycznie generowały w wynikach.

SpaceX ma emocje, ale nie działa jak „jeden strzał”

Nie da się jednak ukryć, że wokół SpaceX jest masa entuzjazmu inwestorów. Po wejściu na giełdę kurs rósł o ponad 19% w każdym z pierwszych dwóch dni jako spółka publiczna, a podczas bieżącej sesji był notowany ponad 10% wyżej. Takie zachowanie przyciąga uwagę — ale samo przyciąganie nie wystarcza do przypięcia etykiety „meme stock”.

Kluczowa różnica polega na tym, że SpaceX nie jest firmą z jednym segmentem i pojedynczą, kruchą logiką biznesową. Spółka działa w kilku szybko rozwijających się obszarach naraz, budując równolegle moce, produkty i technologie.

Firma prowadzi działalność w sześciu realnych segmentach:

  • Launch Services (usługi startowe) — lider w dziedzinie rakiet wielokrotnego użytku
  • Starlink — satelitarna łączność szerokopasmowa dla klientów konsumenckich, biznesowych i rządowych
  • Defense & National Security — kontrakty związane z obronnością oraz łączność wojskowa
  • Artificial Intelligence — budowa infrastruktury i mocy obliczeniowych pod AI
  • Robotics & Manufacturing — zaawansowana produkcja i automatyzacja
  • Space Infrastructure — długoterminowe projekty związane z Księżycem, orbitami oraz Marsem

Takiej struktury biznesu nie da się sprowadzić do narracji krążącej wyłącznie w sieci. To raczej portfel rozwiązań i aktywów, które pozwalają budować przewagi konkurencyjne na wielu frontach.

Inny horyzont zarządzania

Kolejny argument przeciwko etykiecie „meme stock” to sposób podejmowania decyzji przez kadrę zarządzającą.

Prezes SpaceX, Gwynne Shotwell, wielokrotnie sygnalizowała, że priorytetem jest długoterminowa stopa zwrotu, a nie wynik za najbliższy kwartał. Taki styl zarządzania w praktyce oznacza gotowość do ponoszenia nakładów teraz, nawet jeśli krótkoterminowo obciążają one marże lub wywierają presję na kurs.

Widać to choćby po tym, co stało się szybko po IPO: spółka ogłosiła zakup Cursor za 60 mld USD zaledwie dni po wejściu na giełdę. To ruch, który trudno wpisać w logikę typową dla walorów „napędzanych uwagą” — bo tam głównym paliwem są emocje i momentum, a nie długofalowe inwestycje w platformy.

Cramer jest trafny tylko w jednym: miejsce, w którym jest kurs, może wyprzedzać wartość wewnętrzną

Cramer ma rację co do jednego: przy tak gwałtownym wzroście kursu jest bardzo możliwe, że spółka jest obecnie wyceniana powyżej tego, co wynika z wartości wewnętrznej. W końcu wzrost kapitalizacji o blisko 900 mld USD w krótkim czasie zasługuje na szczegółową analizę.

Jednocześnie ryzyko wyceny i ryzyko „meme stock” to nie to samo. „Meme stock” w większym stopniu jest zasilany hype’em, podczas gdy SpaceX buduje szeroki ekosystem: od startów rakietowych, przez łączność satelitarną, technologię obronną, infrastrukturę AI, produkcję przemysłową po projekty eksploracji kosmosu.

Jeśli inwestorzy płacą dziś zbyt wysoką cenę za przyszłość, może dojść do korekty. Taka dynamika jest możliwa nawet przy bardzo solidnym biznesie. Wciąż jednak porównanie do zjawiska znanego z giełdowej gorączki w stylu GameStopu i AMC wydaje się nietrafione — bo SpaceX ma pod spodem realne segmenty, aktywa, klientów i technologie.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.