Venture capital porównuje SpaceX do Nvidii z 2023 r. i deklaruje „hold forever” dla SPCX
SpaceX (NASDAQ: SPCX) pojawił się na rynku 9 czerwca 2026 r. i od pierwszych dni wzbudza ogromne zainteresowanie inwestorów. W czasie debiutu akcje odnotowały bardzo dynamiczny wzrost, a momentum w ostatnim czasie wciąż jest widoczne: w tygodniu debiutu kurs spółki podskoczył o 19,6%, a w poniedziałkowym handlu wzrósł jeszcze o 13% do 1:00 p.m. ET.
Rynek wycenia tę historię na skrajnie wysokim poziomie. Przy cenie IPO 135 USD SpaceX miał wartość 1,77 bln USD. W kolejnych dniach wartość spółki sięgnęła 2,85 bln USD (czyli więcej niż Amazon i tylko nieco mniej niż Microsoft). W samym tygodniu debiutu mówiono też o kapitale rzędu 1,57 bln USD.
Za taką wyceną stoi wczesny, ale rosnący motor finansowy powiązany z Starlinkiem. Spółka raportuje, że liczba subskrybentów Starlinku wzrosła z 4,4 mln do 8,9 mln w 2025 r. (odpowiednio, segment Connectivity odnotował przyrost, a jego wynikiem było 3,788 mld USD). Na koniec Q1 2026 liczba użytkowników sięgnęła 10,3 mln, a skorybowany EBITDA dla segmentu Connectivity wyniósł 2 087 mln USD w pierwszym kwartale.
Sequoia Capital podkreśla, że w tej fazie spółka może wejść w nową fazę przychodowej skali. MacGuire, partner Sequoia Capital, porównał SpaceX do Nvidii z momentu „inflection point” sprzed trzech lat. Jak mówił, „SpaceX right now is more like Nvidia three years ago than Tesla”. Dodał też, że zamierza trzymać swoje udziały „forever”.
MacGuire zwraca uwagę, że aktualny run rate (wskaźnik tempa bazujący na obecnej skali) wynosi ok. 18,5 mld USD rocznie. W jego ocenie przychody mogą dojść do setek miliardów dolarów do 2030 r. To jednak nie deklaracja spółki, tylko prognoza przedstawiana przez tę osobę.
Jednocześnie podkreślano zestaw czynników, które mogą napędzić dynamikę w kolejnych kwartałach. Pada argument, że w Q4 2026 wzrost rok do roku ma zbliżyć się do 200% wobec Q1 2026, m.in. przez:
- Starship: S-1 wskazuje, że SpaceX planuje rozpoczęcie dostaw ładunków na orbitę w drugiej połowie 2026 r.; w planach i etapach programu są m.in. „booster catch-and-reuse” oraz transfer kriogenicznych propellantów w przestrzeni.
- Orbitalne centra danych: spółka prowadzi działania w kierunku orbitalnego AI compute i produkcji chipów dla AI, choć w dokumentach widać też zastrzeżenie, że inicjatywy są na wczesnym etapie i nie muszą przełożyć się na opłacalny biznes.
- Starlink direct-to-cell: dzięki Starship możliwe ma być wdrażanie kolejnej generacji satelitów V3 oraz konfiguracji direct-to-cell, co ma poszerzać rynek poza tradycyjne terminale dachowe.
Porównanie do Nvidii ma się opierać na tym, jak wyglądała zmiana skali po stronie producenta chipów. Nvidia w ostatnim raportowanym kwartale osiągnęła przychody 81,61 mld USD (wzrost o 85,2% rok do roku). Segment Data Center przyniósł 75,25 mld USD, co oznacza wzrost o 92% rok do roku. Marża brutto w ujęciu non-GAAP wzrosła do 75,0%, a spółka podała guidance dla Q2 na poziomie 91,0 mld USD.
Co ważne w kontekście wyceny: Nvidia ma dziś kapitalizację w okolicach 5,1 bln USD i mnożnik forward P/E na poziomie 23x. Z perspektywy porównania chodzi o to, że Nvidia nie jest już wyceniana wyłącznie jako firma „pod skrajnie wysoki wzrost”, a mimo to w ostatnich kwartałach rosła szybciej niż SpaceX.
W wariancie „bull” przekaz jest prosty: SpaceX ma łączyć monopol w zakresie startów, pozycję lidera w satelitarnej łączności oraz rozwijającą się warstwę infrastruktury dla AI na orbicie. Argument brzmi, że w tej kolejnej fazie inwestycje (capex) zaczynają przekładać się na przychody.
Jednocześnie przekonanie „hold forever” nie wymazuje ryzyk. Spółka wskazuje na istotne ryzyko realizacji w programie Starship, w tym związane z odzyskiwaniem statków i harmonogramem regulacyjnym. Dodatkowo rynek wciąż pozostaje niezweryfikowany w obszarach, które dopiero mogą stać się komercyjne, m.in. logistyka księżycowa i orbitalny compute. W dokumentach znajdzie się też informacja o stracie netto w 2025 r. w wysokości 4 937 mln USD, wynikającej z rosnących nakładów na R&D i amortyzacji.
Na rynku detalicznym widać też mieszane nastroje: sentyment na SPCX wynosi obecnie 44,80 w ujęciu tygodniowym (neutral). Wątek dyskusji dotyczy tego, czy IPO „jest dosłownie darmowym pieniędzmi”, co często towarzyszy tego typu transakcjom opartym o porównania pokoleniowe.
Najważniejszym kamieniem milowym pozostaje jednak to, czy dostawy ładunków przez Starship ruszą zgodnie z planem w drugiej połowie 2026 r. — to wskaźnik, który ma w największym stopniu przesądzać o tym, czy SpaceX rzeczywiście zacznie przypominać kolejną „Nvidię” w historii rynkowych wycen.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.