Rynki oczekują bardziej jastrzębiej polityki Fed po twardych wypowiedziach Kevina Warsha
W trakcie środowej konferencji prasowej przewodniczący Fed Kevin Warsh skoncentrował się na walce z inflacją, której poziom utrzymuje się powyżej oficjalnego celu banku centralnego 2% od pięciu lat. Zapowiedział przy tym zdecydowane działania na rzecz stabilności cen, podkreślając jednomyślność członków Federal Open Market Committee.
Słowa Warsha od razu zostały wyłapane przez inwestorów. Rentowność obligacji skarbowych USA 2-letnich, postrzegana jako rynkowy miernik przyszłych decyzji Fed, dynamicznie wzrosła w trakcie jego wystąpienia.
Równolegle na rynku kontraktów futures zaczęły szybko rosnąć wyceny kolejnej podwyżki stóp. Prawdopodobieństwo podwyżki na posiedzeniu 28–29 lipca wzrosło do około 1 do 3. Szanse na ruch we wrześniu skoczyły do 67% w okolicach południa w czwartek, zgodnie z FedWatch CME Group.
Rynkowa wycena dalszej polityki stała się jeszcze bardziej restrykcyjna. Szanse na drugą podwyżkę do września 2027 roku przekroczyły 45%. Jeszcze dalej w czasie, rynkowo implikowana stopa funduszy federalnych na maj 2031 roku wynosiła 4,78%, co oznacza wycenę nawet pięciu podwyżek w ciągu pięciu lat od aktualnego przedziału docelowego 3,50%–3,75%.
W ciągu zaledwie około 40 minut obrad z dziennikarzami szybko osłabła popularna teza, że Warsh został wysłany do Fed w celu możliwie szybkiego łagodzenia polityki pieniężnej. Podczas rozmowy wielokrotnie powracał motyw „stabilności cen” — padał on około tuzina razy, a sama sesja miała zarówno poważny, jak i miejscami lekki ton.
Reakcja inwestorów była odczuwalna: gdy rentowności rosły, przeciwnie do nich spadały także średnie indeksów giełdowych. Jednak w czwartek obawy przed coraz bardziej jastrzębim Fed zaczęły wyraźnie słabnąć. Po tym, jak Wall Street przetrawiła wyniki posiedzenia FOMC, uwagę inwestorów zaczęły przyciągać też inne czynniki — m.in. doniesienia dotyczące wojny w regionie oraz perspektywa niższych kosztów energii. W efekcie notowania akcji odbiły, a rentowności oscylowały raczej w dół lub pozostawały bez większych zmian.
W tle pojawiły się sygnały, które mogą przemawiać za spokojniejszym podejściem Fed. Nawet jeśli popularne wskaźniki inflacji pozostają na wieloletnich szczytach i wyraźnie powyżej celu 2%, to presja bazowa słabnie: inflacja bazowa wzrosła jedynie o 0,2% w ujęciu miesięcznym w maju.
Scott Clemons, główny strateg inwestycyjny Brown Brothers Harriman, uważa, że Fed może w tym roku wstrzymać się z jakimikolwiek ruchami w strefie stóp, obserwując zmieniającą się dynamikę inflacji oraz inne czynniki. W jego ocenie podwyżki w roku wyborczym mogą dodatkowo wzmacniać ryzyko politycznego napięcia wokół banku centralnego.
Jednocześnie Warsh wcześniej sygnalizował podejście polegające na „przeczekiwaniu” przejściowych zakłóceń po stronie podaży, które podbijają ceny. W praktyce koszty surowców wzrosły o zaledwie 6% od początku wojny pod koniec lutego i spadły z majowego szczytu o około 17%, mierzone indeksem S&P GSCI. W czwartkowy poranek cena benzyny spadła poniżej 4 USD za galon, według AAA.
Steve Blitz, główny ekonomista USA w TS Lombard, opisał, że dla rynków przekaz Warsha jednocześnie uspokoił i zaniepokoił: z jednej strony deklaracja, że inflacja będzie traktowana bez wątpliwości, dawała pewien komfort, z drugiej — wskazanie, że to rynki ostatecznie zdecydują o poziomie stóp, a nie Fed, brzmiało dla dzisiejszych inwestorów mniej jednoznacznie.
Ed Yardeni, uznany weteran rynku, stwierdził, że został „zaskoczony” treścią wystąpienia Warsha. Wskazał przy tym, że wcześniej oczekiwał raczej łagodniejszego podejścia, zgodnego z myśleniem, iż niższe stopy wspierają gospodarkę, a nacisk na inflację miałby w praktyce pozostać ograniczony dzięki czynnikom sprzyjającym produktywności. Tymczasem — jak podkreślił Yardeni — Warsh mocno zaakcentował „ortodoksyjny” przekaz dotyczący inflacji i silne zobowiązanie do stabilności cen.
W dalszej części tygodnia rynek będzie obserwował, czy twardy przekaz o inflacji przełoży się na faktyczne decyzje stopy procentowej, zwłaszcza w kontekście notowań energii i tego, jak szybko wygasa bazowa presja cenowa.
Źródło: cnbc.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.