Wall Street skupia się na AI, mimo rosnących stóp procentowych i inflacji
Pierwsza połowa roku okazała się bardzo dynamiczna, a wyniki kwartalne przeszły oczekiwania. W trakcie rozmowy podkreślono, że wyniki za pierwszy kwartał były „fantastyczne” w ujęciu porównawczym do tego, czego spodziewał się rynek: chodziło o około 2x tego, co zakładano, czyli wzrost rzędu „low teens”. Moc była szeroka, choć dużą część wsparcia przyniósł sektor technologiczny.
Jednocześnie zwrócono uwagę na zjawisko tzw. „luki w guidance” — część spółek biła wynik, ale nie przekładało się to na podnoszenie prognoz na kolejne okresy. W ocenie dyskutantów poza technologią to było szczególnie widoczne. Wskazano też, że jeśli nie doszłoby do zakłócenia opisywanego jako „flare-up”, to pierwszy kwartał mógłby wypaść jeszcze lepiej, a potem cały sezon wyników miałby silniejsze przełożenie na drugą część roku.
Mimo to rozmowa szybko zeszła na to, co w ostatnich tygodniach najbardziej porusza rynek: komentarze największych graczy AI i ich plany inwestycyjne (AI Capex). Podkreślono, że „popyt jest nieustanny” i że skala zapotrzebowania jest ogromna. Zdaniem rozmówców to właśnie wydatki na AI stają się głównym czynnikiem napędzającym zainteresowanie rynkiem — nawet wtedy, gdy jednocześnie pojawiają się tematy związane z inflacją, a ceny ropy czy stopy procentowe pozostają pod presją.
W tym kontekście wskazano, że na przestrzeni kilku tygodni rosły rentowności amerykańskich obligacji: rynek obserwował ruchy w kierunku ponad 4%, a następnie 4,5% na dwuletnich papierach (w rozmowie pojawiły się też poziomy 5% dla 30-letnich). Mimo tego — jak podkreślano — notowania nie „odpuściły”. Goście wiązali to z przekonaniem, że wyższa ropa i wyższe stopy mają charakter tymczasowy, podczas gdy AI ma przynajmniej w ich oczach działać w horyzoncie „na 20–30 lat” (w wypowiedzi pojawiły się liczby 235 i 1015 w sposób zniekształcony w materiale, ale sens sprowadzał się do bardzo długiego cyklu).
Dyskutanci zaznaczyli, że kiedy tak mocno działa wąski „trade” związany z AI, inwestorzy koncentrują się na segmentach uznawanych za wąskie gardła (bottleneck). Wymieniano m.in. pamięć i fotonikę oraz przestrzeń kosmiczną jako obszar, w którym spółki mogą korzystać na rozwoju infrastruktury i usług.
W dalszej części rozmowy pojawił się wątek funduszu na sektor kosmiczny. Jeden z gości podał, że uruchomiono ETF nastawiony na „pure play” w obszarze space: obejmuje on 11 spółek i został wprowadzony około 2,5 miesiąca temu. Wskazano też, że fundusz zdążył już podwoić swoją wartość w tym okresie. Padały przykłady nazw: Redwire, ASTS, Rocket Lab, Lunar oraz Y — przy czym w rozmowie zaznaczono, że to zestaw liczący 11 pozycji, wyłącznie z branży kosmicznej.
Padło również pytanie o to, co stanie się, gdy do publicznego obrotu trafi SpaceX. W odpowiedzi zapowiedziano, że taka spółka będzie dodana do funduszu kosmicznego.
Wątek poszerzono o kolejny produkt — ETF powiązany z tematyką UFO disclosure. Podano, że ticker to UFOD. W argumentacji pojawiło się przeświadczenie, że rządowe i technologiczne ujawnienia (w odniesieniu do cyklu internetowego, GPS, rozwiązań z obszaru autonomicznej jazdy) zdarzają się zwykle z wyprzedzeniem, a ujawnienie technologii „free energy” i rozwiązań anty-graficznych (anti-grab) mogłoby — w przekonaniu rozmówcy — stać się impulsem dla AI. Ta część wypowiedzi łączyła też obszary obronności i technologii: mówiono o przejściu od klasycznej triady (czołgi, samoloty, okręty) w stronę dronów, obrony przeciwrakietowej, antydronów oraz robotów, a także o „konwergencji” między obroną i segmentami AI.
Następnie rozmówcy wrócili do perspektywy rynku w drugiej połowie roku na tle funkcjonowania giełdy. Wskazano, że USA są w roku wyborów średnioterminowych (midterm election year), co historycznie sprzyja większej niepewności na rynkach akcji: lęk miałby zwykle narastać w drugim kwartale, a następnie w trzecim. Jednocześnie dyskutanci uznali, że po czwartym kwartale sytuacja może się poprawiać.
Odnotowano też możliwość „delikatnej wrażliwości” na zbliżające się miesiące letnie: w kolejnych tygodniach rynek może musieć „strawić” większą podaż, w tym większą liczbę dużych ofert publicznych (IPO). W tym miejscu rozmowa wróciła do tematu gorącego rynku IPO oraz potencjalnych debiutów.
Padły nazwiska i wątki związane z przyszłymi emisjami: mówiono m.in. o OpenAI i SpaceX, a następnie dyskutowano, że jeśli kolejne podmioty — takie jak Anthropic — zdecydują się wejść na rynek, to „teraz jest czas”, aby zrobić to przy sprzyjających warunkach.
W rozmowie pojawiły się też liczby dotyczące skali kapitału: stwierdzono, że to, o czym mówi się w przestrzeni publicznej w kontekście rozmiarów pozyskania kapitału przez SpaceX i OpenAI, to około 150 mld USD, czyli około 25% tego, co obserwowano w 2021 roku przy ostatnim tak dużym cyklu na rynkach kapitałowych. To oznacza — w ocenie rozmówców — że rynek będzie potrzebował czasu na przetrawienie większej podaży.
W odpowiedzi na pytanie, skąd ma pochodzić pieniądz na IPO, wskazano, że część może wypływać z sektora technologicznego. Argument był taki, że po bardzo mocnym wzroście w techu „wszyscy ustawili się w ten sam trade”, więc pojawić się może równoważenie portfeli, a część środków może „odchodzić” z tych obszarów.
Pojawił się również argument o tym, że w wynikach niektórych spółek widać „pull forward” popytu (wyprzedzanie zamówień przed podwyżkami cen). Jako przykład przywołano ZScaler: podczas komunikacji dotyczącej wyników firma miała wskazać, że przesunęła część zapotrzebowania na pamięć i komponenty centrów danych wcześniej, aby wyprzedzić rosnące koszty. W rozmowie zaznaczono też, że spółka podniosła guidance dla nakładów inwestycyjnych (capex), by uwzględnić wzrost kosztów pamięci.
W dalszej kolejności dyskutanci mówili o tym, że część kapitału może w praktyce wychodzić z konkretnych spółek, które poszły „parabolicznie” w górę. Padały też przykłady podejścia sektorowego: jeden z gości powiedział, że rozważałby posiadanie Anduril zamiast Kratos (Kratos), AVAV czy Lockheed Martin — jako przykład rotacji w ramach segmentów.
Na koniec wrócono jeszcze do działalności funduszu i liczby tworzonych produktów: jeden z rozmówców podał, że zarządza około 70 ETF-ami i że uruchamia nowe fundusze „każdego dnia”, choć zaznaczył, że przestaje śledzić ich dokładną liczbę.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.