Akcje Microsoftu wciąż słabsze mimo udanego debiutu SpaceX — inwestorzy czekają na katalizatory
Akcje Microsoftu nie zdołały podążyć za rynkowym entuzjazmem, który towarzyszył debiutowi SpaceX. W 2026 roku kurs MSFT przez cały czas znajdował się poniżej 200-dniowej średniej kroczącej, a papier traci 19% od początku roku, podczas gdy S&P 500 w tym samym okresie zyskał 10%.
W tym czasie SpaceX po poniedziałkowym zamknięciu kursowo „rozgrzał się” jeszcze bardziej. W pewnym momencie notowania spółki wzrosły nawet do 229,40 USD, co na chwilę sugerowało wycenę powyżej 3 bln USD. Dla porównania w tamtym momencie kapitalizacja Microsoftu wynosiła ok. 2,9 bln USD.
Główny powód ostrożności inwestorów wobec „dointeresowania się” spadkami kursu MSFT to kilka równoległych obaw. Po pierwsze, Microsoft planuje w 2026 roku 190 mld USD nakładów inwestycyjnych (capex). To oznacza ok. 61% wzrost rok do roku. Mimo że spółka nadal bije prognozy dotyczące przychodów i zysków, część inwestorów ma problem z akceptacją tak dużej skali wydatków.
Z perspektywy rynku kluczowe są dwa pytania. Po pierwsze, rosnące ceny pamięci (memory prices) mogą uszczuplić budżet inwestycyjny. Po drugie, nie jest jasne, kiedy tak duże inwestycje w infrastrukturę przełożą się na mierzalny wzrost wolnych przepływów pieniężnych (free cash flow), który realnie uzasadniałby poniesiony koszt.
„Wierzymy, że zakładane przyspieszenie w Azure oraz zachęcające sygnały wokół Copilot wspierają rosnące capex, choć może to ograniczyć potencjał zwyżkowy w krótkim terminie” — napisał w notatce analityk Evercore ISI Kirk Materne.
Drugim wątkiem jest presja konkurencyjna ze strony rozwiązań AI. Microsoft — szczególnie w obszarze aplikacji dla pracowników, takich jak Office 365 — mierzy się z obawami, że rywalizacja o uwagę użytkowników może zostać podkręcona przez konkurentów, w tym narzędzia takie jak Claude firmy Anthropic. Część rynku wiąże te obawy z postrzeganiem, że funkcje Copilot nie dorównują osiągami innym narzędziom AI.
Na tle tych napięć niektórzy inwestorzy oczekiwali, że „iskra” z rynków pojawiająca się przy udanych debiutach technologicznych przełoży się na wycenę Microsoftu. Wskazywano m.in., że gorący start SpaceX może być dobrym sygnałem także dla szerzej rozumianego ekosystemu AI, a to z kolei potencjalnie pozytywnie wpływa na narrację wokół OpenAI — przy okazji planowanego debiutu tej ostatniej w tym roku. Microsoft ma w OpenAI udziały.
Jeśli jednak mimo takiego otoczenia kurs MSFT nie odzyskał impetu w 2026 roku, rośnie pytanie, jakie wydarzenie mogłoby w końcu stać się wyraźnym katalizatorem dla notowań. Inwestorzy wypatrują zmian przede wszystkim w tym, jak szybko duże capex zacznie przekładać się na wolne przepływy pieniężne oraz jakie efekty w praktyce przyniesie rywalizacja AI w produktach wykorzystywanych przez firmy.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.