Przejdź do treści
PulsRynku

Czy niższa wycena Pfizer to okazja, czy pułapka wartości?

Redakcja Puls Rynku · 15 czerwca 2026 16:04

Pfizer (PFE) handluje dziś po 8,95 wskaźnika forward earnings, czyli na poziomie wyraźnie niższym niż 17,81 dla całej branży. To także poniżej pięcioletniej średniej notowań spółki, która wynosi 9,58. Porównywalnie PFE wypada słabiej niż inne duże firmy farmaceutyczne, m.in. AbbVie, AstraZeneca, Johnson & Johnson (J&J), Eli Lilly (LLY) oraz Novo Nordisk (NVO).

Sama niższa wycena nie przesądza jednak, że to dobry moment na zakup. Kluczowe jest sprawdzenie, jak realnie wyglądają fundamenty Pfizer: co może wspierać wzrost, a co go ogranicza.

Spadają sprzedaże produktów Pfizer związanych z COVID

Największy powód, dla którego akcje Pfizer wyceniane są poniżej średniej branży, wiąże się z obawami o długoterminowy wzrost przychodów. W trakcie pandemii Pfizer odnotowywał bardzo wysokie wpływy z produktów związanych z COVID — z Comirnaty oraz Paxlovid — ale te przychody wyraźnie się skurczyły.

Sprzedaż produktów przeciw COVID (Comirnaty i Paxlovid) spadła do około 11 mld USD w 2024 r. i do 6,7 mld USD w 2025 r. wobec 56,7 mld USD w 2022 r.

Comirnaty traci dynamikę, ponieważ w Stanach Zjednoczonych rekomendacje dotyczące szczepień COVID są węższe. Paxlovid odczuwa z kolei mniejsze zapotrzebowanie, gdy infekcji jest mniej.

Na 2026 r. Pfizer szacuje, że przychody z segmentu COVID wyniosą około 5 mld USD. Oznacza to dalszy spadek wobec poziomu z 2025 r. (około 6,7 mld USD), przy założeniu, że poziom infekcji nadal będzie się obniżał.

„Kliff” LOE i presja patentowa w latach 2026–2030

W drugiej połowie dekady na Pfizer czeka także istotny problem patentowy. Spółka spodziewa się negatywnego wpływu utraty wyłączności (LOE — loss of exclusivity) w okresie 2026–2030, ponieważ kilka kluczowych terapii zbliża się do końca ochrony patentowej. Wśród nich są m.in. Eliquis, Ibrance, Xeljanz i Xtandi.

Pfizer ocenia, że tzw. LOE „kliff” może obniżyć sprzedaż o około 1,5 mld USD w 2026 r.

Prognozy finansowe na 2026 r. są umiarkowane

W 2026 r. zarząd przedstawia raczej płaskie (do lekko ujemnych) perspektywy wzrostu. Pfizer planuje, że całkowite przychody będą w przedziale 59,5–62,5 mld USD. To spadek z poziomu 62,6 mld USD w 2025 r., głównie przez niższe przychody z COVID (Comirnaty i Paxlovid) oraz przez utratę części przychodów wynikającą z nadchodzącego „kliffu” patentowego.

Jeśli chodzi o wyniki, spółka oczekuje skorygowanego zysku na akcję (EPS) w przedziale 2,80–3,00 USD, co oznacza spadek względem 3,22 USD w 2025 r. Na pogorszenie wpływ ma m.in. efekt rozwadniający (dilutive impact) wynikający z transakcji 3SBio i Metsera, niższe przychody z COVID oraz wyższe podatki.

Jednocześnie w firmie są też obszary, które mogą ograniczać skalę problemów

Wzrost z nowych i pozyskanych produktów wspiera górny poziom rachunku zysków i strat

Pfizer podkreśla, że zależność od biznesu COVID wyraźnie zmalała. Przychody operacyjne niezwiązane z COVID rosną dzięki produktom rozwijanym w „rdzeniu” oferty, takim jak Vyndaqel, Padcev i Eliquis, a także dzięki nowym uruchomieniom oraz produktom pozyskanym w wyniku przejęć — w tym Nurtec oraz terapiom przejętym razem z Seagen.

W pierwszym kwartale przychody z nie-COVID wzrosły operacyjnie o 7%. Produkty niedawno wprowadzone na rynek i pozyskane przyniosły 3,1 mld USD przychodów w pierwszym kwartale, co oznacza wzrost o 22% r/r.

Na 2026 r. Pfizer zakłada, że te nowe i przejęte produkty będą dalej notować dwucyfrowy wzrost.

Spółka odbudowuje także pipeline poprzez akwizycje. W ostatnich latach najważniejsze transakcje strategiczne to Seagen, Metsera i Biohaven. W samym 2025 r. Pfizer zainwestował około 9 mld USD w transakcje M&A, w tym przejęcie Metsera oraz umowę licencyjną z 3SBio.

Przejęcie producenta leków na otyłość — Metsera — pod koniec 2025 r. przywróciło Pfizer do segmentu, który stał się znów lukratywny po tym, jak spółka przerwała rozwój danuglipronu (tabletki na odchudzanie) na początku 2025 r. Pfizer planuje rozpocząć w 2026 r. ponad 20 badań związanych z otyłością, w tym 10 badań fazy III dla miesięcznego agonisty receptora GLP-1 — berobenatidu — w otyłości i w chorobach współistniejących, takich jak m.in. choroba zwyrodnieniowa stawu kolanowego oraz obturacyjny bezdech senny.

Jednocześnie w ocenie rynkowej Pfizer pozostaje wyraźnie za liderami w obszarze otyłości, takimi jak Eli Lilly i Novo Nordisk.

Koszty i produktywność R&D podtrzymują stronę zysków

Pfizer wskazuje również na istotną redukcję kosztów oraz działania poprawiające produktywność w badaniach i rozwoju. W efekcie dividend yield (rentowność dywidendy) spółki wynosi ok. 6,6%.

Silna pozycja w onkologii po przejęciu Seagen

Pfizer jest jednym z największych i bardziej ugruntowanych graczy w onkologii, a jego pozycja w tym segmencie została wzmocniona dzięki przejęciu Seagen w 2023 r.

Sprzedaż w onkologii stanowi około 27% całkowitych przychodów. Przychody onkologiczne wzrosły o 7% do 3,8 mld USD w pierwszym kwartale 2026 r., napędzane m.in. lekami takimi jak Lorbrena, połączenie Braftovi-Mektovi oraz Padcev.

Spółka rozwija też obszar onkologicznych leków biopodobnych. Pfizer sprzedaje sześć biopodobnych leków na raka.

W pipeline onkologicznym Pfizer kontynuuje badania kliniczne obejmujące m.in. raka piersi, thoracic (nowotwory klatki piersiowej), nowotwory przewodu pokarmowego oraz choroby krwi. Kilku kandydatów onkologicznych weszło w fazę zaawansowanego rozwoju. Pfizer planuje też rozpocząć cztery kluczowe badania (pivotal studies) dla PF-08634404 — inhibitora podwójnego PD-1/VEGF — licencjonowanego od chińskiej spółki 3SBio w 2025 r.

Do 2030 r. Pfizer oczekuje, że w portfolio będzie miał osiem lub więcej „blockbusterów” onkologicznych.

Kurs PFE, estymacje i wycena

W ujęciu YTD kurs Pfizer wzrósł o 5,3%, podczas gdy branża zyskała 5,4%.

W 60 dni przed aktualizacją wycen podnoszone były szacunki dla zysków na akcję: konsensus na 2026 r. wzrósł z 2,98 USD do 2,99 USD, a na 2027 r. z 2,81 USD do 2,86 USD.

Na co rynek zwraca uwagę przy wycenie?

Niższa wycena Pfizer odzwierciedla ostrożność inwestorów wobec długoterminowych perspektyw wzrostu. Rynek obawia się, czy spółka zdoła zastąpić spadające przychody z COVID i jednocześnie skompensować wpływ wygasania patentów poprzez nowe premiery, rozwój pipeline’u oraz wkład z przejęcia Seagen.

W efekcie inwestorzy nie chcą nadawać PFE mnożników porównywalnych do firm farmaceutycznych rosnących szybciej.

Z drugiej strony, dyskont może oznaczać, że część tych obaw jest już cenowo „wbudowana” w kurs. Pfizer liczy, że odbudowa pipeline’u w onkologii i otyłości pomoże wrócić do tempa wzrostu w 2028 r. i w kolejnych latach.

Choć prognoza sprzedaży na 2026 r. wskazuje na minimalny wzrost, spółka oczekuje wysokiej jednocyfrowej stopy wzrostu przychodów (CAGR) przez pięć lat od 2029 r. Rozwój ma wynikać z realizacji planów R&D oraz z dalszego postępu nowych i przejętych produktów. Jeśli strategia zostanie zrealizowana, a spółka wygeneruje istotny wzrost z nowszych aktywów i przywróci wzrost przychodów, dyskonto względem oczekiwań może okazać się uzasadnione.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.
Udostępnij:

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.