SpaceX trafia do klubu spółek wartych bilion dolarów. Czy ta wycena jest uzasadniona?
SpaceX oficjalnie zadebiutował na giełdzie i od razu trafił do najbardziej ekskluzywnej grupy spółek o wycenie przekraczającej bilion dolarów. Po debiucie na Nasdaq 12 czerwca 2026 r. łączna wartość firmy szybko wzrosła do ponad 2,1 bln USD, stawiając ją w jednym szeregu z największymi gigantami technologicznymi, m.in. Amazonem, Microsoftem i Google (Alphabet).
Kluczowy problem polega jednak na tym, że finansowe fundamenty SpaceX wyraźnie różnią się od tego, co widać u najbardziej dojrzałych i rentownych spółek z podobnych lig. W porównaniu metryk z ostatnich 12 miesięcy spółka wygląda na znacznie bardziej uzależnioną od przyszłego wzrostu niż przedsiębiorstwa, które dziś generują stabilne, duże przepływy pieniężne.
SpaceX wszedł na rynek kapitałowy na głębokim minusie. Za 2025 r. spółka wykazała stratę netto 4,94 mld USD, a skumulowany deficyt ma wynosić 8,69 mld USD.
Różnice w wycenie widać szczególnie w relacji wartości do przychodów. Przy szacowanej wycenie na poziomie ok. 2 bln USD i rocznych przychodach rzędu 18,7 mld USD, SpaceX jest notowany według mnożnika P/S na 26,49x (czyli ponad 107 razy przychody w ujęciu, które porównuje się w materiałach do wyceny „na poziomie przychodów”). Dla porównania, inne spółki z „bilionowego” koszyka prezentują niższe mnożniki i bardziej „osadzone” rynkowe założenia.
Nvidia, przy wycenie 4,9 bln USD, implikuje mnożnik przychodów na ok. 19x. Microsoft jest wyceniany na mniej więcej 9x przychodów. Meta Platforms ma mnożnik ok. 7x. Nawet Amazon — mimo ogromnej skali — notowany jest przy ok. 3x przychodów.
Te fundamentalne rozbieżności przełożyły się na skrajnie różne spojrzenia analityków. W trakcie historycznego debiutu SpaceX podskoczył o blisko 20% w reakcji na ofertę na poziomie 135 USD za akcję. To był największy w historii światowych rynków przypadek IPO.
Spółka pozyskała w ramach oferty rekordowe 75 mld USD od inwestorów, którzy ustawili się do kupna akcji. Mimo tego eksperci od finansów są podzieleni co do tego, co robić dalej.
Część niezależnych analityków wystawia dla SpaceX ocenę „Hold” (utrzymuj), wskazując na połączenie bieżących strat oraz wysokiej ceny. Z drugiej strony największe banki inwestycyjne na rynku wtórnym są znacznie bardziej optymistyczne — rozpoczęły śledzenie spółki od rekomendacji „Buy”, podkreślając potencjał SpaceX w obszarach technologii kosmicznej.
W efekcie zwykli inwestorzy dostają sygnały sprzeczne: Wall Street koncentruje się na dalszym wzroście i technologicznych możliwościach, podczas gdy analitycy niezależni zwracają uwagę na ryzyko wynikające z dużych, operacyjnych strat w krótkim horyzoncie oraz na aktualną wycenę.
SpaceX stał się ostatnio także częstym tematem komentarzy rynkowych — pojawiały się m.in. wątki związane z oczekiwaniem na ewentualne korekty kursu, oceną założeń dotyczących wartości oraz dyskusje wokół planów w obszarze łączności bezprzewodowej.
Źródło: seekingalpha.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.