Przejdź do treści
PulsRynku

Wypływy z ETF-ów na bitcoina osiągnęły rekordowe poziomy. Czy to dobry moment na „dokupienie dołka”?

Newsy rynkowe · 13 czerwca 2026 11:46

W ostatnich tygodniach amerykańskie spot ETF-y na bitcoina zanotowały serię odpływów kapitału. W ujęciu netto w okresie od 15 maja do 3 czerwca wypływy wyniosły w sumie 4,4 mld USD i były to najdłuższe takie spadki od uruchomienia tych funduszy w styczniu 2024 roku.

Towarzyszy temu wyraźne pogorszenie nastrojów na rynku samego BTC. W ciągu ostatnich 30 dni kurs bitcoina spadł o 21%, co wywołało wśród inwestorów nerwowość i sprawiło, że pojawiają się pytania, czy obecny spadek to tylko chwilowa korekta, czy początek trudniejszego etapu.

Pieniądze odpływały w kilka kierunków

Bitcoin wyraźnie odstawał w tym roku od aktywów, które inwestorzy szczególnie premiowali, zwłaszcza od spółek z obszaru sztucznej inteligencji oraz branży półprzewodników. W praktyce część kapitału przestawiła się więc z kryptowaluty na inne „gorące” tematy.

Szczególnie wyróżnia się duży gracz, który w pojedynczej transakcji – wykonanej prywatnie, poza publicznymi wymianami – sprzedał 1,3 mld USD w iShares Bitcoin Trust (NASDAQ: IBIT).

Presja makroekonomiczna też nie pomaga

Na spadki działały również czynniki makro. Lepsze od oczekiwań dane o amerykańskim rynku pracy osłabiły nadzieje na szybsze obniżki stóp procentowych przez Fed. W efekcie bardziej atrakcyjne niż wcześniej stały się obligacje i inne relatywnie mniej ryzykowne aktywa, które oferują wypłaty (w przeciwieństwie do kryptowalut, które nie generują bieżącego „yieldu”).

Dodatkowo trwający konflikt z Iranem zaburzył globalne rynki energii i może w istotnym stopniu podbijać inflację, co stanowi kolejny czynnik podwyższonej niepewności.

Z drugiej strony, argumenty za „dokupieniem dołka” są mocne

W obronie tezy o zakupach po spadkach przemawia kilka elementów. Po pierwsze, wspomniane przeciwności mają – w ocenie wielu uczestników rynku – charakter przejściowy.

Po drugie, poziom wyceny bitcoina daje przestrzeń do argumentu o „samokorygującym” mechanizmie po stronie kosztów wydobycia. Na 9 czerwca BTC był notowany w okolicach 61 500 USD, czyli mniej więcej w pobliżu średniego kosztu produkcji przypadającego na jedną monetę u górników. Dla porównania, szacunki kosztów wytwarzania (uwzględniające m.in. sprzęt i koszty ogólne) w lutym sięgały około 87 000 USD.

Różnica uruchamia mechanizm opisany w samym protokole bitcoina. Nierentowni górnicy wyłączają sprzęt, co obniża trudność wydobycia. Gdy to trudność spada, przeciętny koszt produkcji również maleje. Zwykle dzieje się to w momencie, gdy podaż jest jeszcze ograniczona względem dostępnej mocy produkcyjnej sieci, co sprzyja presji wzrostowej na cenę.

W poprzednich cyklach bessy – w latach 2019 i 2022 – kupowanie w okolicach cen poniżej kosztów produkcji przynosiło w dłuższym terminie bardzo dobre rezultaty.

Jest jednak zastrzeżenie czasowe: reakcja kosztów na cenę i przełożenie na zachowanie górników trwa. Jeśli natomiast napływ kapitału do rynków związanych z AI będzie jeszcze przez kolejne kwartały „zasysał” środki, bitcoin może pozostawać pod presją.

Mimo to przy horyzoncie inwestycyjnym rzędu pięciu lat lub dłuższym pojawia się argument, że obecne poziomy są atrakcyjne do systematycznego zwiększania ekspozycji na BTC.

Czy kupować akcje związane z bitcoinem? Przed decyzją warto porównać alternatywy

Przed zakupem ekspozycji na temat bitcoina inwestorzy często sprawdzają też, jakie inne możliwości znalazły się na listach rekomendacji dla giełdy akcyjnej. W ostatnim zestawieniu wskazano 10 spółek preferowanych do kupna i nie znalazł się w nim bitcoin.

Jednocześnie warto pamiętać o tym, jak prezentowały się przykłady historycznych rekomendacji: przy założeniu inwestycji 1 000 USD w momencie rekomendacji Netflix z 17 grudnia 2004 r. wartość wzrosła do 438 283 USD, a w przypadku Nvidia – przy rekomendacji z 15 kwietnia 2005 r. – do 1 257 427 USD. Całkowity średni zwrot z programu Stock Advisor wynosi 938% (dla porównania: 206% dla S&P 500).

Źródło: nasdaq.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.