SpaceX z rekordowym IPO uspokaja Wall Street: rynek „trzyma się” mimo fali emisji i inwestorów AI
W minionym tygodniu cofnięcie na spółkach technologicznych nasiliło obawy, czy rynek poradzi sobie z kolejną falą nowych emisji akcji. W tle wyraźnie przyspieszyły również zbiórki kapitału związane z tematyką AI, m.in. Alphabet (GOOG, GOOGL) przeprowadził podwyższenia kapitału, a na scenie pojawiają się także oczekiwane debiuty IPO: (OPAI.PVT) oraz Anthropic (ANTH.PVT).
Kiedy w rozmowie po samym wejściu SpaceX na giełdę pytano, czy rynek zdoła wchłonąć tak dużą ofertę, Tom Sosnoff, założyciel i CEO Lossdog, ocenił sytuację bardzo wysoko: „Na skali od 1 do 10 powiedziałbym, że to 10”. Podobny wątek podkreślał też Justus Parmar, szef Fortuna Investments, wskazując, że „dużą rolę odgrywa armia detalicznych inwestorów wspierających Elona”.
W piątek kurs akcji SpaceX (SPCX) poszybował w górę o niemal 20%, a debiut przyciągnął szerokie grono inwestorów detalicznych. Parmar mówił ponadto, że oferta była „bardzo, bardzo mocno nadsubskrybowana” we wszystkich kanałach, a jego firma mogła otrzymać jedynie „część” liczby akcji, o którą wnioskowała. Ostatecznie akcje SpaceX zamknęły pierwszy dzień handlu na plusie 19%.
O IPO na kilka dni przed debiutem wypowiadała się Vanda Research, zwracając uwagę na możliwe gromadzenie „suchego prochu” przez detalicznych inwestorów. Spółka wskazywała przy tym, że aktywność inwestorów detalicznych niedawno pokrywała się z najsłabszym tygodniem netto zakupów od marca 2020 roku.
Jednocześnie obserwowano rotację kapitału: inwestorzy wycofywali się z AI-owych liderów, takich jak Micron (MU), Sandisk (SNDK) i Marvell (MRVL), aby sfinansować inne zakupy. Vanda Research sugerowała, że jeśli SpaceX zostanie przez detalicznych uznany za „prawdziwą okazję”, to dalsza sprzedaż wcześniejszych giełdowych faworytów nie będzie zaskoczeniem.
Analitycy podkreślali też, że w 2026 roku inwestorzy detaliczni działają „bardzo selektywnie i taktycznie” — w przeciwieństwie do wcześniejszych lat, gdy dominowały rajdy typu „kupuj wszystko” napędzane memami. W takim scenariuszu Vanda Research oczekiwała raczej przejawów prze-balansowania portfeli w stronę SpaceX niż szerokich, ogólnorynkowych zakupów.
Na giełdzie mówi się, że wejście publiczne firmy Elona Muska — zarówno w kontekście rakiet, jak i działalności związanej z AI — może zapisać się w historii. W debiucie SpaceX sprzedał około 5% spółki.
Jednocześnie pojawiały się ostrzeżenia przed zakupem akcji w pierwszym dniu notowań. Strategiści zwracali uwagę, że „gorące” IPO często studzą się, gdy wygasają okresy blokad dla insiderów (lock-up), a spływ podaży zaczyna być bardziej odczuwalny. Tak działo się wcześniej m.in. w przypadku Facebooka (obecnie Meta), Robinhood i Coinbase — tam inwestorzy mogli znaleźć korzystniejsze wejście później.
Równolegle porównywano strukturę podaży do góry lodowej. Roger Ibbotson, profesor emerytowany z Yale, wskazywał, że to „jak góra lodowa”, a więc pod powierzchnią pozostaje „dużo sprzedających”. Z kolei Nancy Tengler, CEO Laffer Tengler Investments, widziała SpaceX bardziej w perspektywie Amazona (AMZN): spółka weszła na giełdę w 1997 roku po 18 USD za akcję, a kurs wzrósł od tego czasu o ponad 200.000%.
— Kluczowe pytanie brzmi: czy to IPO i firma, która trafia w wyobraźnię inwestorów? Moim zdaniem tak — mówiła Tengler.
W ocenie Goldman Sachs rekordowa podaż kapitału na rynku akcji USA nie powinna „rozbić” hossy w 2026 roku. Jednocześnie bank zaznaczał, że wraz z wygasaniem lock-upów relacja podaży i popytu na akcje może stać się trudniejsza w 2027 roku. Mimo tego Goldman utrzymuje szersze założenia, zgodnie z którymi S&P 500 (^GSPC) ma szansę dojść do poziomu 8.000 do końca roku.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.