Przejdź do treści
PulsRynku

SpaceX ma szansę wyprzedzić Nvidię. Niektórzy eksperci z Wall Street widzą wycenę nawet do 6–14 bln USD

Newsy rynkowe · 13 czerwca 2026 11:08

SpaceX, należąca do Elona Muska Space Exploration Technologies (NASDAQ: SPCX), weszła na giełdę w piątek, 12 czerwca. Firma z branży rakiet i satelitów ustaliła cenę oferty publicznej (IPO) na 135 USD za akcję.

Przy około 13,1 mld akcji w obrocie oznaczało to wyjściową wycenę rynkową na prawie 1,8 bln USD. Była to jednocześnie największa oferta IPO w historii.

Mimo tego niektórzy eksperci z Wall Street uważają, że SpaceX może wyraźnie przegonić obecną wartość rynkową Nvidii, szacowaną na 4,9 bln USD. CNBC przytacza argumenty, że spółka może w krótkim czasie dojść do 6 bln USD, a Ron Baron, miliarder i inwestor znany z agresywnego podejścia do wybranych technologii, ocenia, że w dłuższej perspektywie kapitalizacja SpaceX może sięgnąć 14 bln USD.

Dlaczego kurs może przyspieszyć: bardzo mały „float” i popyt

Kluczowy element tej układanki to niezwykle mały „float” (czyli część wszystkich akcji, która faktycznie jest dostępna do obrotu na rynku publicznym) – poniżej 5%. Dla porównania, większość spółek w indeksie Nasdaq-100 ma „floats” przekraczające 80%.

Jednocześnie zainteresowanie akcjami SpaceX zgłaszają zarówno inwestorzy instytucjonalni, jak i detaliczni. Dodatkowo zmiany w składzie Nasdaq-100 sprawiają, że spółka będzie mogła zostać uwzględniona w indeksie w ciągu zaledwie 15 dni sesyjnych. Wcześniej warunki obejmowały co najmniej rok notowań oraz minimalny „float” na poziomie 10% – te zasady zostały zmodyfikowane dla dużych spółek (reguła roczna skrócona do 15 dni), a próg 10% został usunięty.

Efekt jest prosty: na rynku jest niewiele dostępnych akcji SpaceX, a popyt może być wysoki. Według takiego podejścia właśnie ta rozbieżność podaży i popytu ma pchać wycenę w kierunku 6 bln USD.

Argument długoterminowy: orbitalne centra danych i tempo wzrostu

Ron Baron wiąże potencjał wyceny również z tym, jak SpaceX może przekształcić infrastrukturę dla sztucznej inteligencji dzięki podejściu opartego o pionową integrację. Chodzi o orbitalne centra danych, czyli serwerownie ulokowane w przestrzeni.

W ocenie Barona żaden inny podmiot nie łączy jednocześnie wszystkich kluczowych kompetencji: mocy produkcyjnych i możliwości wynoszenia ładunków, satelitarnej łączności oraz doświadczenia w obszarze superkomputowania. W ramach ekosystemu SpaceX elementy mają się składać tak:

  • system Starship ma być w pełni i szybko wielokrotnie używanym statkiem kosmicznym, co ma obniżyć koszt dotarcia na orbitę o 99% w porównaniu ze średnią historyczną,
  • Starlink ma dostarczać największą na świecie konstelację szerokopasmowych satelitów: ok. 10 000 satelitów na niskiej orbicie ziemskiej oraz plan ekspansji do 1 mln satelitów obsługujących centra danych,
  • spółka zależna xAI jako pierwsza wdrożyła koherentny klaster treningowy AI na skali gigawata, a systemy Colossus mają być największymi klastrami treningowymi AI na Ziemi.

Orbitalne centra danych brzmią jak scenariusz science fiction, ale pojawiają się też pytania o realne utrzymanie takiej infrastruktury. Wątpliwości dotyczą m.in. tego, jak szybko można naprawiać lub modernizować serwery w kosmosie oraz jak chronić je przed promieniowaniem kosmicznym. Elon Musk wskazuje, że orbitalne centra danych są jedynym praktycznym rozwiązaniem problemów z zasilaniem i chłodzeniem, które dziś ograniczają centra danych na Ziemi.

W swoim dokumencie rejestracyjnym (Form S-1) spółka podkreśla, że całkowity koszt działania centrów danych mocno zależy od energii, chłodzenia oraz dystrybucji. W warunkach orbitalnych układy mają być zasilane energią słoneczną – w ocenie SpaceX ma to być tanie i „nieograniczone”, a spółka planuje wykorzystanie architektur chłodzenia radiacyjnego, które nie generują kosztów operacyjnych w porównaniu do chłodzenia cieczą lub powietrzem.

SpaceX zapowiada rozpoczęcie wdrażania orbitalnych satelitów obliczeniowych dla AI już od 2028 roku. Ron Baron zakłada, że przełoży się to na bardzo duży wzrost liczby subskrybentów w Starlink, co ma doprowadzić do przychodów zmierzających w stronę 1 bln USD w ciągu dekady. W konsekwencji Barona ocenia, że wycena całej spółki może dojść do 14 bln USD w ok. 10 lat.

Czy to dobry moment na zakup akcji?

Duże oferty IPO często kończą słabo w relacji do początkowych wycen. Od debiutu na rynku 10 największych amerykańskich IPO pod względem wartości rynkowej liczonej po cenie ofertowej średnio przegrało z indeksem S&P 500 o 100 punktów procentowych.

W praktyce oznacza to, że inwestorom historycznie lepiej wychodzi kupowanie szerokiego indeksu (na przykład funduszu ETF śledzącego S&P 500) niż wchodzenie w duże, drogie debiuty. W tym kontekście zwraca się uwagę, że akcje SpaceX na starcie wyceniono na 92 razy sprzedaż – to poziom określany jako skrajnie wysoki. Dla porównania Palantir Technologies ma obecnie najwyższą wycenę w S&P 500 – ok. 60 razy sprzedaż.

Przyglądając się temu zestawieniu, pojawia się wniosek, że takie tempo i poziom wyceny mogą nie być łatwe do utrzymania. Jednocześnie spółka pozostaje na listach obserwacyjnych, bo w perspektywie 24 miesięcy mogą pojawić się bardziej atrakcyjne momenty do wejścia w tę inwestycję.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego.
Udostępnij:X / TwitterLinkedInFacebook

▸ Komentarze (0)

Komentarze pojawiają się od razu. Nick + treść — bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.