Jensen Huang z Nvidia: AI może wzmocnić branżę software, a nie ją zniszczyć. Co to oznacza dla Microsoftu?
Jensen Huang, CEO Nvidia, w ostatnich wypowiedziach przedstawił dość jednoznaczne stanowisko wobec obaw branży softwareowej związanych z kolejną falą rozwoju sztucznej inteligencji. Podkreślał, że AI ma wspierać firmy, a nie je wypychać z rynku.
Huang odniósł się do idei agentycznego AI, czyli systemów autonomicznych, które potrafią planować, organizować i wykonywać zadania. W jego ocenie to nie będzie kolejny etap, który „zastąpi” istniejące oprogramowanie i usługi. Szef Nvidii skomentował zjawisko, że część osób zakłada, iż wraz z nadejściem agentycznego AI wszystkie firmy software’owe będą musiały zakończyć działalność — i stwierdził, że jest dokładnie odwrotnie.
W trakcie wystąpienia na międzynarodowych targach technologii informacyjnych w Tajwanie (Computex) Huang powiedział: „Wiele osób mówi: »Jensen, AI nadchodzi. Agentic AI nadchodzi. Dlatego wszystkie firmy software’owe znikną.« A ja twierdzę, że jest dokładnie odwrotnie”. Jednocześnie zaznaczył, że jest to „niesamowity” czas na prowadzenie działalności w branży software.
Huang zasugerował też, że AI nie tylko nie musi zastępować kluczowych produktów, ale może je ulepszać — a podobny mechanizm już raz zadziałał w praktyce. Jako przykład przywołuje się Alphabet i obszar wyszukiwarki, gdzie obawy dotyczyły tego, że AI sprawi, iż wyszukiwarka przestanie być potrzebna, co mogłoby uderzyć w zaangażowanie i przychody reklamowe. Ostatecznie Alphabet włączył AI do wyszukiwarki poprzez tryby AI oraz AI overviews, a skutkiem było zwiększenie interakcji z usługą oraz wzrost przychodów.
Taki scenariusz można — zdaniem rynkowych obserwatorów — próbować przenieść na Microsoft. Spółka już włącza AI w swoje narzędzia. Przykładem jest integracja Microsoft 365 Copilot, która osadza różne funkcje oparte o sztuczną inteligencję w ramach popularnego pakietu produktywności, pomagając użytkownikom wykonywać zadania szybciej i skuteczniej, m.in. przez analizę danych czy podsumowywanie dokumentów.
Na tym tle Microsoft pozostaje w centrum zainteresowania również z powodów stricte finansowych. W ostatnim kwartale roku fiskalnego 2026 (zakończonym 31 marca) firma odnotowała wzrost przychodów o 18% r/r do 82,9 mld USD. W obszarze chmury przychody Azure i inne usługi cloud wzrosły o 40% w ujęciu rok do roku.
Na poziomie zysków Microsoft osiągnął skorygowany wynik na akcję (EPS) w wysokości 4,27 USD, czyli o 21% więcej niż rok wcześniej. Spółka podała też, że jej backlog w chmurze wyniósł na koniec okresu 627 mld USD, co oznacza wzrost o 99% rok do roku — co przekłada się na większą przewidywalność w krótszym horyzoncie.
Istotny element dotyczy samego biznesu AI: Microsoft wskazuje, że jego działalność związana z AI przekroczyła 37 mld USD rocznego „run rate” i zwiększyła się o 123% rok do roku. Przy takich liczbach trudno mówić o obrazie firmy w wyraźnej słabości.
Microsoft ma też argumenty konkurencyjne związane z marką, długotrwałymi partnerstwami z firmami oraz wysokimi kosztami zmiany dostawcy (tzw. switching costs). Do tego dochodzi wycena: spółka handluje przy forward P/E 20,6, podczas gdy średnia dla spółek z branży IT wynosi 22,3. Firma dysponuje ponadto programem dywidendowym, choć według danych rynkowych forward yield pozostaje relatywnie niski i wynosi 0,9%.
Całość składa się na obraz, w którym rozwój AI — zamiast podważać model software’u — może go dodatkowo napędzać, szczególnie gdy wdrożenia są już osadzone w produktach. Wypowiedzi Nvidii wpisują się w tę tezę, a jednocześnie wskazują, że kolejne generacje AI mogą być traktowane jako rozszerzenie możliwości istniejących platform, a nie automatyczny zamiennik dla całej branży.
Źródło: nasdaq.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.