Spółki technologiczne pobiły indeks S&P 500 w tempie „szóst-sigma” — i szybko zaczęły korygować
Indeks S&P 500 Information Technology Sector wyprzedził S&P 500 o 29,7% w ciągu 50 dni sesyjnych. Tak mocne odchylenie od „typowego” zachowania rynku opisano jako zdarzenie „six-sigma”, czyli o sześć standardowych odchyleń powyżej normy. Według podejścia statystycznego oznacza to ruch, który powinien pojawić się niezwykle rzadko — raz na około 4 miliony lat — choć w praktyce rynkowej takie ekstremalne odchylenia zdarzają się częściej, niż wynikałoby z założeń rozkładu normalnego.
Co dodatkowo wyróżnia ten epizod, to struktura samego S&P 500. Około 35% szerokiego indeksu stanowi sektor technologii, a jego trzy największe pozycje to Nvidia, Apple i Microsoft. To jednocześnie top trzy największe spółki także w indeksie technologii.
Za przewagą stoi m.in. silna koncentracja indeksu IT na półprzewodnikach. Indeks technologiczny ma 47% wagi w spółkach półprzewodnikowych, które ostatnio wyraźnie korzystały z zainteresowania rynkowego. Wśród dziesięciu największych składników znalazły się m.in. Micron Technology, AMD, Broadcom i Intel. Dodatkowo ponad 22% portfela indeksu stanowią spółki software’owe, które po wcześniejszych mocnych spadkach również zanotowały wyraźne odbicie.
Po tak dużym wzroście sektor technologii zaczął wracać w dół. Notowania ETF odwzorowującego sektor technologii (Technology Select Sector SPDR) są obecnie około 8% poniżej lokalnych szczytów, a ETF śledzący cały S&P 500 (Vanguard S&P 500 ETF) jest mniej więcej 3% pod maksimum.
Spółki technologiczne pozostają jednak istotnym obszarem dla inwestorów, tylko nie należy oczekiwać powtórki z takiego samego tempa wyprzedzania jak w minionych tygodniach. Tym razem kluczowe pytanie dotyczy przede wszystkim utrzymania się popytu na infrastrukturę związaną ze sztuczną inteligencją.
W tym kontekście zwraca się uwagę na wyceny części dużych firm. Jako przykład podawana jest Nvidia, której cena w relacji do zysków (forward P/E) wynosi około 16 razy wobec szacunków analityków dla roku fiskalnego 2028 (kończącego się w styczniu 2028). Spółka niedawno raportowała też 85% wzrostu przychodów w pierwszym kwartale fiskalnym 2027. Jeśli wydatki na AI-infrastrukturę będą utrzymywać się na podobnym poziomie, wiele z tych akcji może nadal wyglądać na niedoszacowane.
Jednocześnie w praktyce inwestycyjnej często podkreśla się rolę szerokiego rynku. Wybór indeksowego ETF opartego na S&P 500 pozwala budować pozycję w miarę systematycznych wpłat (tzw. dollar-cost averaging). Tę część strategii można później uzupełniać konkretnymi wyborami pojedynczych spółek — np. Nvidia.
Pytanie, czy teraz kupować ETF oparty na S&P 500, wiąże się z decyzją o tym, jaką część portfela ma stanowić ekspozycja „core”, a jaką uzupełnienie bardziej ryzykownymi pozycjami w wybranych spółkach.
Źródło: nasdaq.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.