SpaceX (SPCX) od czasu IPO w ubiegłym tygodniu notuje kolejne wzrosty i już odrywa się od poprzednich poziomów. Kurs spółki przekroczył 200 USD za akcję, a jej niemal 3 bln USD kapitalizacji rynkowej sprawia, że firma wyrasta na wyraźnego konkurenta wśród gigantów z Big Tech.
W drugim pełnym dniu notowań handlowy entuzjazm wokół SpaceX widać szczególnie mocno. Uczestnicy rynku zwracają uwagę na efekt FOMO (strachu przed pominięciem dobrej okazji), który napędza popyt na akcje po silnych ruchach na kursie w ciągu zaledwie kilku sesji.
Istotnym wątkiem jest też to, że w samych danych rynkowych SpaceX zaczyna wyglądać jak spółka o wycenach porównywalnych z technologicznymi potentatami notowanymi od lat. W trakcie rozmowy podkreślano, że kapitalizacja SpaceX jest już minimalnie wyższa niż Amazon.
Jednocześnie spółka domknęła transakcję, w ramach której ma przejąć startup zajmujący się AI i narzędziami do kodowania Cursor. Wartość dealu określono na 60 mld USD.
W kontekście samego debiutu zwrócono uwagę na mechanizm „green shoe option”, o którym w żartobliwy sposób mówił Elon Musk. Dzięki niemu — jak wskazywano — underwriterzy mieli możliwość sprzedaży dodatkowych udziałów. Według relacji sprzedano dodatkowe, o ile mowa o debiucie, około 83 mln akcji, a łączna kwota pozyskana z IPO wyniosła 86 mld USD wobec oczekiwań na poziomie 75 mld USD.
W rezultacie SpaceX w rekordowym tempie „wchodzi” do świadomości inwestorów, a napływ zainteresowania widać zarówno po stronie graczy detalicznych, jak i szerzej — na tle wycen w sektorze technologicznym. W trakcie dyskusji podkreślano, że mimo wcześniejszego skurczenia wycen w ujęciu rocznym o ok. 16% względem początku roku, bieżąca dynamika wyników stanowi fundament do dalszej wyceny spółek technologicznych.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.