Przejdź do treści
Puls Rynku

Akcje SpaceX po pierwszym tygodniu handlu: +37% względem ceny IPO

Redakcja Puls Rynku · 18 czerwca 2026 23:02

Akcje SpaceX zakończyły pierwszy tydzień notowań na plusie, mimo wyraźnych wahań kursu typowych dla dużych debiutów giełdowych. W czwartek papier spadł o 3,6%, a łącznie w ujęciu dwudniowym kurs obniżył się o 8,3%.

Mimo tych spadków spółka zakończyła pierwszy tydzień handlu jako spółka publiczna o 37% powyżej ceny 135 USD z rekordowego IPO. Wartość rynkowa spółki na zamknięciu sesji wyniosła 2,4 bln USD, co plasowało ją na szóstym miejscu wśród największych firm na świecie.

Zmienność może wynikać z początkowego „przetrawienia” bardzo dynamicznego wejścia na giełdę. W czwartek rozmówcy zwracali uwagę, że po blisko pionowym ruchu tuż po debiucie i przy relatywnie ograniczonej liczbie dostępnych akcji na rynku, naturalne są dni ochłodzenia popytu.

W przenoszeniu wahań kursu istotną rolę odgrywa też handel detaliczny. SpaceX dostał w alokacji około 20% łącznej puli akcji oferowanych w IPO. Inwestorzy indywidualni byli w pierwszych dniach notowań znaczącymi nabywcami netto, dokładając więcej środków do akcji SpaceX niż do innych popularnych spółek, m.in. Nvidia.

W środę popyt detaliczny osłabł: przepływy były przez większość dnia bliskie równowadze, a na zamknięciu sesji odnotowano niewielki zakup netto w wysokości 2,3 mln USD. W czwartek na początku notowań grupa inwestorów detalicznych miała sprzedaż netto 3,5 mln USD w pierwszych 10 minutach sesji, po czym przepływy ustabilizowały się i wróciły do dodatnich.

Eksperci wskazują, że nerwowość może utrzymać się, dopóki rynek będzie ważyć bardzo wysokie oczekiwania dotyczące przyszłego tempa wzrostu przychodów i jednocześnie nie będzie widoczna jednoznaczna droga do ich realizacji. Taką ocenę przedstawił Michael Monaghan, partner i menedżer portfela w Founder Funds, które posiada akcje SpaceX.

Monaghan podkreślał, że czuł się komfortowo z posiadaniem spółki, ponieważ w scenariuszu przychodów w 2030 r. widziano poziom 200 mld USD, choć gdzie indziej pojawiały się jeszcze wyższe szacunki. Zwracał jednak uwagę, że do realizacji tak ambitnych planów potrzebne są „rakiety”, czyli w praktyce wykonanie kolejnych kroków biznesowych i operacyjnych.

W czwartek swoje objęcie akcji rozpoczął Andrew Beale z Arete Research, wydając rekomendację kupuj oraz wyznaczając cenę docelową 401 USD. To oznaczałoby wzrost ponad dwukrotnie względem poziomu, na którym spółka była wówczas wyceniana.

Beale argumentował, że to fundamenty oraz długoterminowy potencjał rozwoju SpaceX mają napędzać zainteresowanie inwestorów. Jednocześnie zaznaczył, że choć prognoza zakłada przekroczenie 200 mld USD przychodów w 2030 r., ścieżka do tego wyniku nie musi przebiegać gładko. Wskazywał m.in. na trudność działalności w kosmosie i ryzyko przesunięć terminów, związane z anomaliami podczas startów, wyzwaniami technicznymi oraz czynnikami środowiskowymi.

Równolegle przygotowania do rozmów z inwestorami ma prowadzić zaplecze bankowe SpaceX. Spółka ma rozważać emisję obligacji o wartości co najmniej 20 mld USD.

W najbliższych tygodniach możliwe jest też wsparcie popytu wynikające z zasad włączania do indeksów. SpaceX będzie kwalifikować się do dodania do Nasdaq 100 po 15 dniach notowań dzięki zmianie zasad Nasdaq umożliwiającej szybsze wejście dla megacap IPO. Jeśli akcje trafią do Nasdaq 100, na start będą miały zwykle niewielką wagę w indeksie. Spółka ma też wkrótce kwalifikować się do indeksów FTSE Russell i MSCI Inc.

Według Intropic, firmy dostarczającej prognozy dotyczące przestawień indeksowych, mniej więcej 30% wolnego obrotu (free float) SpaceX ma trafić w ręce inwestorów pasywnych już dwa tygodnie po IPO. Połączenie tego popytu z relatywnie niskim free float — m.in. przez lockupy ograniczające sprzedaż przez insiderów przez miesiące — może wywierać presję wzrostową na kurs.

Jednocześnie na rynku wciąż widoczny jest wysoki poziom „szumu”. Dec Mullarkey z SLC Management ocenił, że w takiej spółce zawsze pojawia się część kupna taktycznego, która zwykle potrzebuje kilku tygodni, by „wyjść” z systemu. Według niego kurs jest dopiero na wczesnym etapie wyznaczania rozsądnego przedziału notowań.

Mimo ostatnich, nerwowych sesji, akcje SpaceX pozostają na ścieżce, by poprawić wynik pierwszego tygodnia wobec średniej dla 30 dużych amerykańskich debiutów technologicznych z ostatnich 15 lat. Z kolei analiza Truist Wealth wskazuje, że w historii megacap IPO średni maksymalny spadek od zamknięcia pierwszego dnia sięgał 55% w pierwszym roku, co pokazuje skalę możliwych wahań w debiutach na najwyższym pułapie kapitalizacji.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.