Przejdź do treści
Puls Rynku

Dlaczego złote ETF-y wciąż mają miejsce w długoterminowych portfelach

Redakcja Puls Rynku · 18 czerwca 2026 16:02

W środę ceny złota spadły w reakcji na bardziej jastrzębie stanowisko Fed. W czwartek metal wrócił do wzrostów, gdy tymczasowe porozumienie USA–Iran osłabiło ceny ropy, co złagodziło obawy o inflację i poprawiło nastroje wokół kruszcu.

W ostatniej sesji złoto wzrosło o ok. 0,2%, a w ujęciu ostatnich pięciu sesji zwyżkowało o 1,34%. Mimo to od początku roku pozostaje niżej o ok. 1,4%. Za to w ciągu ostatnich 12 miesięcy cena kruszcu podniosła się mniej więcej o 25,6%.

Ropa daje dodatkowe tło: amerykański benchmark West Texas Intermediate (WTI) handlowany był w okolicach 75,4 USD za baryłkę. W ostatnich pięciu dniach spadł o 12,56%, a w ujęciu miesiąca o 36,77%.

W miarę jak rosną oczekiwania dotyczące ponownego otwarcia Cieśniny Hormuz, rynek może nadal wyceniać dalsze spadki cen ropy. To mogłoby zapewniać kolejne wsparcie dla złota. Równolegle coraz więcej banków centralnych chce poszerzać swoje rezerwy typu „safe haven” w warunkach nasilonych napięć geopolitycznych.

Jak podkreślają też obserwatorzy rynku, część inwestorów rotuje z pozycji związanych z technologią i tematami AI. W takim otoczeniu złoto może pełnić rolę praktycznego narzędzia dywersyfikacji portfela.

Popyt banków centralnych pozostaje kluczowym filarem

Bankowy popyt na złoto ma w długim terminie pozostać jednym z najważniejszych czynników podtrzymujących wycenę kruszcu. Stabilne zakupy ze strony dużych gospodarek mogą ograniczać ryzyko spadków nawet wtedy, gdy dochodzi do wyraźnych korekt.

W ankiecie World Gold Council banki centralne nadal wskazują złoto jako istotne zabezpieczenie przed:

  • inflacją,
  • ryzykiem geopolitycznym,
  • wahaniami kursów walut,

nawet mimo ostatniej zmienności cen w czasie konfliktu na linii Iran.

W raporcie dodano, że banki centralne średnio dokładały w ostatnich czterech latach ok. 1.000 ton rocznie, czyli dwukrotnie szybciej niż tempo notowane w poprzedniej dekadzie. Blisko 90% instytucji ocenia, że globalne rezerwy złota wzrosną w nadchodzącym roku, a 45% planuje zwiększać własne posiadania.

Coraz więcej banków centralnych decyduje się trzymać złote kruszce krajowo, a nie za granicą. Analitycy wskazują, że rosnące napięcia geopolityczne skłaniają do ponownej oceny sposobów zarządzania rezerwami. Zwracają uwagę m.in. na skutki wojny Rosji z Ukrainą oraz zamrożenie ok. 300 mld USD rosyjskich aktywów zagranicznych, co podnosi pytania o dostępność rezerw przechowywanych poza granicami kraju.

Jak budować ekspozycję na złoto przez ETF-y

Istotnym hamulcem dla aktywów niegenerujących odsetek, takich jak złoto, pozostaje ryzyko utrzymania „wysoko na dłużej” stóp procentowych w otoczeniu bardziej restrykcyjnego Fed. Choć bieżąca polityka Fed może zaciemniać krótkoterminowe perspektywy, długoterminowa teza inwestycyjna dla złota nie znika. Z ostatnich spadków inwestorzy mogą korzystać jako z potencjalnego punktu wejścia.

Złoto wciąż pełni funkcję dywersyfikatora i zabezpieczenia dla inwestorów o różnych strategiach, szczególnie gdy na rynku rośnie zmienność oraz niepewność gospodarcza. Choć w ostatnim miesiącu złoto spadło o ok. 6,67%, część uczestników rynku może traktować słabość jako okazję, a nie przejściową słabość.

Zamiast reagować na krótkoterminowe wahania, inwestorzy mogą stopniowo budować ekspozycję na złoto poprzez ETF-y, stosując podejście „kupuj spadki” (czyli systematyczne wejścia w pozycje w momentach korekt). Taki sposób pozwala rozkładać zakupy w czasie i wykorzystywać atrakcyjniejsze poziomy wyceny w trakcie przeceny.

W tym kontekście wyróżnia się długoterminowe, pasywne podejście: może pomagać zachować odporność w warunkach krótkoterminowej nerwowości na rynku, a złoto może jednocześnie zwiększać dywersyfikację i ograniczać ryzyko spadkowe w portfelu.

ETF-y, na które warto zwrócić uwagę pod długoterminową ekspozycję

Inwestorzy rozważający zwiększenie udziału złota mogą przyjrzeć się m.in. następującym funduszom: SPDR Gold Shares GLD, iShares Gold Trust IAU, SPDR Gold MiniShares Trust GLDM oraz iShares Gold Trust Micro IAUM.

W ujęciu płynności GLD jest najaktywniejszy: ma ok. 7,65 mln średniego dziennego wolumenu (miesięcznie). GLD zgromadził też największą bazę aktywów, wynoszącą 141,71 mld USD. Jeśli chodzi o opłaty roczne, GLDM i IAUM są najtańsze, z kosztami odpowiednio 0,10% i 0,09%, co czyni je bardziej dopasowanymi do inwestycji długoterminowych.

ETF-y na górników złota – również warte bliższego spojrzenia

Osobną kategorią są ETF-y skoncentrowane na spółkach wydobywających złoto. Zwykle potrafią one wzmacniać zarówno wzrosty, jak i spadki – dają więc ekspozycję na branżę wydobycia, a nie wyłącznie na samą cenę kruszcu.

Wśród propozycji pojawiają się VanEck Gold Miners ETF GDX, Sprott Gold Miners ETF SGDM oraz SprottJunior Gold Miners ETF SGDJ.

Pod względem płynności GDX ma najwyższy średni wolumen w ostatnim miesiącu, na poziomie ok. 24,87 mln akcji. GDX ma też największą bazę aktywów, równą 26,57 mld USD. Jeśli chodzi o opłaty roczne, najtańszy w tej grupie jest SGDM z kosztem 0,46%.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.