Przejdź do treści
Puls Rynku

Akcje Glanbii ponad dwukrotnie wzrosły; popyt na białko może wzrosnąć o 37% w pięć lat

Redakcja Puls Rynku · 17 czerwca 2026 18:53

Akcje Glanbii (GLAPY) rosną dynamicznie, napędzane oczekiwaniami co do dalszego wzrostu rynku białka. Właściciel Optimum Nutrition notuje zwyżkę przekraczającą 100% w nieco ponad rok i jest na czele wyników w podsektorze Stoxx 600 „food, beverage and tobacco” w 2026 r., a kurs znajduje się blisko historycznego maksimum.

Sporą rolę w poprawie nastrojów inwestorów odgrywa też trend związany z lekami na odchudzanie z grupy GLP-1. Lekarze zalecają osobom stosującym te preparaty zwiększenie spożycia białka, aby ograniczać możliwą utratę masy mięśniowej, ponieważ leki tłumią apetyt.

Analitycy Barclys oceniają, że globalny rynek białka ma już wartość ok. 1,7 bln USD, a popyt może wzrosnąć o 37% w ciągu kolejnych pięciu lat. Zwracają przy tym uwagę, że tempo wzrostu Glanbii jest wspierane przez jej silną obecność w „mega-trendzie” białkowym, który inwestorzy coraz częściej identyfikują i za który zaczęli płacić wyższą ceną.

Spółka dostosowuje się również do zmieniających się nawyków zakupowych. W warunkach presji kosztów życia popyt przesuwa się w stronę bardziej skoncentrowanych i tańszych proszków białkowych, a Glanbia aktywnie to wykorzystuje. W działaniach marketingowych firma sięga m.in. po kampanie z udziałem mistrza świata Formuły 1 Lando Norrisa oraz dociera do kobiet poprzez markę Isopure w TikToku, wychodząc poza tradycyjną grupę klientów skupioną wokół siłowni.

Mimo silnej zwyżki kursu pojawiają się jednak nowe ryzyka. Glanbia jest wyceniana na ok. 16,4 razy prognozowane zyski, czyli z premią rzędu ok. 10% względem podsektora Stoxx 600 „food, beverage and tobacco” oraz około 35% powyżej własnej średniej wyceny z ostatnich pięciu lat. Jednym z kluczowych czynników ryzyka pozostają koszty surowca do produkcji białka serwatkowego (whey), choć spółka deklaruje, że ma „sprawdzony plan” na obsługę wahań i znacząco zakontraktowała zapasy na bieżący rok.

W akcjonariacie doszło też do zmian: Tirlan Co-Operative Society ograniczyło zaangażowanie po tym, jak kurs osiągnął kolejne historyczne maksimum 11 czerwca, a do dyspozycji spółdzielni pozostało ok. 13,2% udziałów. Analitycy śledzeni przez Bloomberg pozostają nastawieni do spółki pozytywnie: wskazują 6 rekomendacji „kupuj”, 3 „trzymaj” i 0 „sprzedawaj”.

Źródło: finance.yahoo.com

Uwaga: Treść ma charakter wyłącznie informacyjny i NIE stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału źródłowego — jak powstają nasze newsy.

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.