Eli Lilly and Company (NYSE: LLY) znalazła się wśród akcji wskazywanych przez Jima Cramera podczas programu „Mad Money”. W trakcie rozmowy z jednym z dzwoniących, który zwrócił uwagę na wysoki kurs akcji i zasugerował możliwość podziału, Cramer odpowiedział, że nie wie, czy do takiego działania dojdzie, ale podkreślił, iż spółka „dowodzi” dzięki wynikom i temu, co dzieje się w pipeline’ie.
Cramer zaznaczył, że ma przed sobą mocne uzasadnienie dla utrzymania pozycji w Lilly. Przywołał przyspieszenie i rozbudowę mocy wytwórczych, podkreślając, że firma buduje wiele zakładów tak, aby produkować leki z obszaru GLP-1. Dodał też, że jego Charitable Trust ma w tej spółce dużą pozycję.
W kolejnej części wystąpienia Cramer chwalił prowadzenie firmy, wskazując CEO Davida Ricks’a jako odpowiedzialnego „opiekuna” kapitału akcjonariuszy. Jednocześnie podsumował, że sednem tezy jest dominująca pozycja Lilly w segmencie GLP-1. Na tej samej podstawie, jak mówił, w ostatnich dwóch tygodniach pojawiły się istotne, pro-społeczne katalizatory.
Pierwszy z nich wiązał z się z publikacją nowych danych 21 maja z badania fazy 3 dotyczącego Retatrutide. Cramer ocenił, że dane wskazują na większą skuteczność w redukcji masy ciała w porównaniu z obecnie stosowanymi lekami GLP-1. Wskazał jednak także na wątek bezpieczeństwa i ryzyka związanego z utratą tkanki mięśniowej: jego zdaniem w historii jest „niewypowiedziana część”, którą trzeba brać ostrożnie, bo Retatrutide nie jest jeszcze dopuszczony do obrotu, a kwestia potencjalnej atrofii mięśni wciąż pozostaje w centrum uwagi.
Zdaniem Cramera problem GLP-1 polega na tym, że pacjenci tracą jednocześnie zarówno tłuszcz, jak i mięśnie. Dlatego pojawiły się spekulacje, że Retatrutide może pozwolić tracić więcej tłuszczu przy jednocześnie mniejszej utracie mięśni. Cramer zwrócił też uwagę na popyt widoczny już teraz na „szarym rynku” na rozwiązanie, które nie jest nawet jeszcze dostępne dla wszystkich.
Drugim pozytywnym wydarzeniem, o którym mówił, była informacja z 25 maja: Lilly ogłosiła wstępne, obiecujące rezultaty fazy 1 dla nowej terapii genowej testowanej w przypadku wysokiego cholesterolu. Cramer podkreślił, że nawet na bardzo wczesnym etapie dane sugerują skuteczne obniżanie LDL, czyli „złego” cholesterolu. W jego ocenie to przybliża cel, jakim jest potencjalne leczenie jednorazowe pacjentów z podwyższonym cholesterolem.
Trzecim katalizatorem było tempo działań spółki natychmiast po doniesieniach o terapii genowej. Następnego dnia po tych wynikach Lilly poinformowała o przejęciu trzech firm zajmujących się szczepionkami. Cramer skomentował, że w skrócie oznacza to duży pierwszy krok Lilly w stronę obszaru szczepionek, w którym spółka nie miała dotąd mocnej obecności.
Ostatnia, czwarta dobra wiadomość, którą przywołał, dotyczyła 28 maja. Cramer mówił, że Lilly zawarła porozumienie z CVS Caremark – największym w USA operatorem programów ubezpieczenia farmaceutycznego – aby objąć refundacją obie kluczowe terapie odchudzające firmy: Zepbound i Foundayo.
Cramer ocenił na koniec, że to ostatnie tygodnie przyniosły realny „powrót” w nastrojach napędzany konkretnymi, pozytywnymi informacjami i danymi, a nie samym sentymentem. Dlatego, jak mówił, zamierza utrzymać Lilly na dłużej, także w okresach, gdy – według jego sformułowania – rynek „obraca się wokół technologii”.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.