Advanced Micro Devices (NASDAQ: AMD) należy do największych beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję. Kurs spółki wzrósł o 107% od momentu, gdy OpenAI uruchomiło ChatGPT. To tempo nie dorównuje jednak skali zysków, które w tym czasie osiągały giełdowe „gwiazdy” AI, takie jak Nvidia (NASDAQ: NVDA) i Super Micro Computers (NASDAQ: SMCI).
W ujęciu szerokim AMD również wybija się na tle rynku. Wśród mniej niż 30 spółek z 503 notowanych w indeksie S&P 500, które poradziły sobie lepiej w tym okresie, znalazło się AMD. Sam indeks S&P 500 wzrósł w tym czasie „tylko” o 41% (co odpowiada złożonej rocznej stopie wzrostu, CAGR, na poziomie 21,8%). Jeśli przełożyć to na dekadę, inwestycja 1000 USD miałaby potencjalnie urosnąć do 7200 USD, a AMD w praktyce realizuje tempo wzrostu wyższe niż S&P 500.
Teraz jednak rynek przerzuca uwagę z historii na przyszłość: czy po tak dużej zwyżce kurs AMD wciąż ma „powietrze” do dalszego ruchu, czy wycena już odzwierciedla optymizm.
Rynek HPC: Instinct MI250X i przewaga „pakietowa”
AMD nie jest nowicjuszem w obliczeniach wysokiej wydajności. Akcelerator AMD Instinct MI250X jest wykorzystywany w 10 systemach z najnowszego zestawienia 500 największych i najpotężniejszych superkomputerów świata.
Nvidia dominuje to zestawienie — prowadzi co najmniej 48 systemów korzystających z akceleratora V100 oraz ponad 80 systemów opartych na jakiejś wersji układu A100. Mimo to, gdy spojrzy się na same wyniki obliczeniowe, przodujący układ AMD, który stanowi zaledwie 2% liczby systemów, dostarcza aż 21,4% całkowitej mocy obliczeniowej całej listy.
Co ważne, ta przewaga nie wynika wyłącznie z wyjątkowo wysokiej wydajności pojedynczego chipa. Kluczowe jest także skalowanie wdrożeń. W tych 10 superkomputerach pracuje łącznie 12,7 mln rdzeni procesorowych, z czego 8,7 mln to rdzenie Instinct w największym systemie — Frontier — działającym w Oak Ridge National Laboratory. Dla porównania największe systemy oparte o Nvidia zatrzymują się w okolicach 2 mln rdzeni procesorowych.
W uproszczeniu: „więcej tańszych” jednostek może z powodzeniem konkurować z „kilkoma najdroższymi” topowymi procesorami.
Dlaczego rynek może doceniać AMD inaczej — koszt całkowity (TCO)
W przypadku AI akceleratory AMD są postrzegane jako bardzo konkurencyjne, szczególnie gdy uwzględnia się cenę jednostkową. W praktyce masowe wdrażanie tańszych elementów może pomagać „odrabiać” ewentualne różnice w surowej wydajności względem układów Nvidii.
W tym miejscu spółka mocno podkreśla podejście oparte o koszt całkowity posiadania (TCO – total cost of ownership), czyli porównanie nie tylko mocy obliczeniowej chipa, ale też m.in. kosztu zakupu, poboru energii, wsparcia większej ilości pamięci na akcelerator oraz innych aspektów całego systemu. W takim ujęciu AMD ma już wygrywać część kontraktów systemowych.
Czy dopłata do ceny ma uzasadnienie?
Notowania AMD wyglądają na bardziej „wycenione” niż rynek mógłby się spodziewać po samych porównaniach wzrostu. W wielu metrykach spółka notuje jednak wyraźnie inną relację względem Nvidii — szczególnie w kontekście zarobków i przepływów.
W zestawieniu wskaźników, aktualnym na 23.08.2024:
- cena do zysku (P/E): 183 dla AMD vs 72 dla Nvidii,
- cena do wolnych przepływów pieniężnych (P/FCF): 183 dla AMD vs 80 dla Nvidii,
- enterprise value do zysków przed odsetkami i podatkami (EV/EBIT): 275 dla AMD vs 63 dla Nvidii.
Z drugiej strony, w innych wskaźnikach relacja ceny do sprzedaży czy relacja ceny do zysku z uwzględnieniem wzrostu wypada dla AMD bardziej korzystnie, więc nie jest to jednoznaczny obraz ani „taniej”, ani „drogo” względem Nvidii. W efekcie trudno nazwać AMD „atrakcyjnie wycenionym” aktywem.
Czy AMD może zbudować dochodową niszę w AI?
Długoterminowi inwestorzy AMD muszą przywyknąć do wysokich wskaźników wyceny. Spółka ma historię okresów, w których kurs potrafił dynamicznie podnosić się do bardzo wysokich poziomów.
Część tych ruchów wynikała m.in. z tego, że przy niższych marżach zysku w niektórych okresach rachunek bywał „mało przyjazny” dla wskaźników opartych o zysk, co potrafiło przesadzać obraz spółki w liczbach. W 2004 roku wskaźniki P/FCF i P/E dochodziły do poziomów liczonych w tysiącach, gdy linie procesorów PC K2 rywalizowały z układami Intela (wtedy m.in. z Celeronem i Pentium 4). Również w latach 2018–2021 AMD było wyceniane wyżej niż Nvidia, kiedy obie firmy uzyskiwały niespodziewane przewagi produkcyjne względem słabnącego Intela.
Dlatego kluczowe pytanie brzmi dziś prosto: czy AMD zdoła wypracować w AI opłacalną niszę, która pozwoli utrzymać wzrost i uzasadnić obecną wycenę.
Za jeden z argumentów przemawiających za taką ścieżką uważa się strategię kierowaną przez L isę Su. Spółka nie stara się kopiować Nvidii 1:1, tylko realizuje inny plan i inną konstrukcję oferty.
W efekcie AMD pozostaje spółką o wysokiej wycenie — ale jednocześnie z potencjałem na dalsze budowanie alternatywy wobec Nvidii w obliczeniach AI, szczególnie dla inwestorów nastawionych na wzrost, którzy akceptują ryzyko oraz liczą na skuteczne wdrożenia i skalowanie rozwiązań.
Ogólnie: czy AMD jest dziś dobrą decyzją dla inwestora?
Przed zakupem akcji AMD wielu inwestorów porównuje koszt ryzyka do potencjalnych zwrotów, zwłaszcza że po silnych wzrostach giełdowych wycena często wymusza utrzymanie tempa rozwoju. Przy takiej dynamice kursu i tak wysokich oczekiwaniach, ocena „czy jest jeszcze miejsce do wzrostu” sprowadza się do tego, czy kolejne kwartały i nowe wdrożenia będą potwierdzać, że konkurencyjność akceleratorów AMD — także w kategoriach TCO — realnie przekłada się na biznes spółki.
Źródło: nasdaq.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.