Akcje Oracle (ORCL) rosną o 5,7% po spadku rentowności obligacji i zapowiedzi ponownego otwarcia Cieśniny Hormuz
Wartości rynkowe firm z sektora oprogramowania dla przedsiębiorstw szczególnie wrażliwie reagują na poziom długoterminowych stóp procentowych, bo ich wyceny opierają się na zyskach prognozowanych na lata do przodu. W praktyce stopa dyskontowa dla przyszłych przepływów pieniężnych wywodzi się z tzw. stopy wolnej od ryzyka, a więc z rentowności amerykańskich dziesięcioletnich Treasuries. Gdy ta rentowność spadła do 4,41% — najniższego poziomu od połowy maja — poprawiły się wyceny w całym sektorze, mimo że nie podpisano żadnego nowego kontraktu.
Na korzyść Oracle działa też szersze tło makro: klienci, którzy wstrzymywali decyzje o zakupach i przedłużeniach umów w czasie niepewności geopolitycznej, teraz mają sprzyjające warunki do planowania. Dla spółek dostarczających rozwiązania dla dużych przedsiębiorstw oznacza to mniej ryzyka opóźnień, a w konsekwencji lepszą widoczność przychodów.
Rynek sygnalizuje przy tym, że dzisiejszy ruch kursu jest istotny, ale nie musi całkowicie zmieniać fundamentalnego obrazu biznesu. Oracle ma historię dużych wahań: w ciągu ostatniego roku odnotowano 33 ruchy przekraczające 5%.
Na giełdzie nadal waży się też wcześniejsza informacja, która wywołała mocne emocje. Cztery dni temu akcje spadły o 12,6%, gdy spółka ogłosiła wyniki lepsze od oczekiwań niemal w każdym wskaźniku, ale jednocześnie ujawniła zobowiązanie dotyczące nakładów inwestycyjnych, które zaniepokoiło inwestorów skupionych na wolnych przepływach pieniężnych oraz ryzyku rozwodnienia udziałów.
W ostatnim raporcie Oracle podał, że przychody wzrosły o 21% do 19,18 mld USD. Przychody z chmury infrastrukturalnej (OCI) wzrosły o 93% do 5,8 mld USD, a pozostałe zobowiązania z tytułu umów (backlog, czyli zakontraktowane przyszłe przychody) zwiększyły się rok do roku o 363% do rekordu 638 mld USD. Skorygowany zysk na akcję (non-GAAP EPS) okazał się lepszy niż konsensus, który wynosił 1,96 USD. Spółka przedstawiła też prognozę na I kwartał roku obrotowego 2027: wzrost przychodów 27–29% oraz EPS 1,72–1,76 USD, co również przekroczyło oczekiwania analityków.
Problem stanowią jednak koszty realizacji tego portfela zamówień. W roku obrotowym FY2026 Oracle wydał na inwestycje kapitałowe 55,7 mld USD (o 162% więcej rok do roku), czyli powyżej własnej zapowiedzi 50 mld USD. Mimo to spółka zanotowała ujemne wolne przepływy pieniężne na poziomie 23,7 mld USD, mimo że operacyjny cash flow wyniósł 32 mld USD. Jednocześnie zapowiedziano nakłady inwestycyjne na poziomie 70 mld USD w FY2027 oraz dodatkowe 20–25 mld USD na przedpłaty za komponenty, co łącznie może dać nawet 95 mld USD.
Aby sfinansować ten plan, Oracle ma pozyskać kolejne 40 mld USD w długu i w kapitale — dodatkowo do 48 mld USD pozyskanych już w FY2026. Inwestorzy zwracają uwagę, że przy takiej skali inwestycji mogą dalej pogłębiać się presja na wolne przepływy pieniężne i tempo rozwodnienia akcji, zanim zakontraktowany backlog zacznie w pełni przekładać się na zyski.
Oracle jest na giełdzie w tym roku bez wyraźnego trendu: od początku roku kurs pozostaje na poziomie zbliżonym do startu. Przy cenie 194,58 USD akcje są 40,7% poniżej 52-tygodniowego maksimum z 328,33 USD z września 2025. Jeśli ktoś kupił za 1 000 USD akcje Oracle pięć lat temu, jego inwestycja byłaby dziś warta 2 383 USD.
Źródło: finance.yahoo.com
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.